LinkadBlog_07_07_

5 rzeczy, których nigdy nie zrobisz…. a może jednak?

Lipiec 7, 2017

Vikingowie to ludzie z krwi i kości, którym nie brakuje odwagi do sprawdzania własnych możliwości. Skoczyć z 233-metrowego Macau Tower? Prosze bardzo. Przebiec Survival Race i pokonać wszystkie napotkane przeszkody? Nic trudnego. W końcu hasło #ŻyjNoLimit nie wzięło się znikąd. Jeśli ciągle jesteście głodni adrenaliny, to przedstawiamy Wam 5 rzeczy, które mogą Wam ją dostarczyć. Odważycie się na którąś z nich w te wakacje?

Smak dzieciństwa na końcu świata

Jeśli bujanie się na huśtawce kojarzycie tylko z mało ekscytującą rozrywką z dzieciństwa, to musimy Was zaskoczyć. Istnieje takie miejsce, gdzie nawet taka atrakcja może przyprawić o szybsze bicie serca każdego dorosłego. Przepiękny krajobraz górski, zachwycający, a zarazem przerażający widok na Wulkan Tunguraha i niezapomniane emocje. Tego należy się spodziewać po ekwadorskiej atrakcji “End of the World” – długiej huśtawce zawieszonej nad urwiskiem liczącym ponad 2 tysiące metrów w La Casa Del Arbol w Baños. Potężna dawka adrenaliny, poczucie wolności i niezapomniane wrażenia gwarantowane. I choć upadek z huśtawki mógłby skończyć się groźnie, nie powstrzymuje to śmiałków z całego świata przed podjęciem ryzyka i zasmakowania dzieciństwa na końcu świata.

swing

Źródło: atlasobscura.com

Spacer śmierci

Jeśli poczucie zagrożenia tylko wyzwala w Was ciekawość, to powinniście spróbować „Spaceru Śmierci” pomiędzy wzgórzami Machu Picchu –  legendarnego miasta Inków. Znana także jako Huayna Picchu, ta 42-kilometrowa trasa jest wyjątkowo stroma. Co więcej, droga ulega erozji, więc niektóre odcinki albo nie mają barierki, albo zawierają pęknięte skały, po których trzeba przejść. Ci, którzy pokonali tę trasę, twierdzą, że widoki są nieziemskie. Jeśli chcielibyście podjąć to wyzwanie, pamiętajcie o odpowiednim obuwiu i wcześniejszej rezerwacji. Chętnych na “Spacer śmierci” nie brakuje.

machu picchu

Źródło: Pinterest

Oko w oko z rekinami

Co powiecie na podwodne spotkanie z rekinem? Atrakcja ekstremalna, ale w RPA cieszy się dużą popularnością. Co ciekawe, aby z niej skorzystać nie trzeba umieć pływać. W piankowych kombinezonach i maskach wchodzi się do wody, do specjalnie przygotowanej klatki. Najwięksi ryzykanci mogą też nurkować z rekinami bez wchodzenia do kabiny, ale to już prawdziwe szaleństwo. Istnieje też możliwość zanurzenia się w małym, przezroczystym zbiorniku, zlokalizowanym w basenie pełnym krokodyli. Taka atrakcja dostępna jest w australijskim Darwin, w Crocosaurus Cove. Jeśli chcecie poczuć prawdziwy strach, na pewno się nie zawiedziecie.

ssharks

Źródło: hawaiisharkencounters.com

Rowerem nad przepaścią

Czy są wśród Was jacyś fani jednośladów? Jeśli tak, to może skusicie się na przejażdżkę po Cliffs of Moher na zachodnim wybrzeżu Irlandii. Klify wysokie na 200 metrów rozciągają się nad Oceanem Atlantyckim i stanowią rozrywkę dla kolarzy znudzonych miejskimi ścieżkami rowerowymi. Na trasie momentami jeździcie po półkach skalnych szerokości 10 centymetrów, a czasami jesteście zmuszeni przeskakiwać ponad metrowe szczeliny. Do tego dochodzą wiatry, wiejące z siłą potrafiącą zdmuchnąć człowieka z klifu. Niemniej jednak, atrakcja stale przyciąga masę turystów.

cliffs

Źródło: jigidy.com

W otchłani wodospospadu

U szczytu ponad 100-metrowej wysokości Wodospadów Wiktorii, można zażyć kąpieli, w  prawdopodobnie najbardziej przerażającym naturalnym basenie świata. W porze suchej, od sierpnia do listopada, gdy poziom wody w rzece Zambezi obniża się, turyści korzystają z  naturalnego basenu na krawędzi urwiska. Kąpiele w tym niezwykłym miejscu stanowią popularną atrakcję turystyczną, przyciągającą wielu amatorów mocnych wrażeń. Taka rozrywka jest względnie bezpieczna, chociaż podobno zdarzyło się już kilka śmiertelnych wypadków.

devilspool1

Źródło: zambiatourism.com

Vikingowie, to jak? Zaryzykujecie?

Podzielcie się z nami w komentarzu, która z atrakcji w wersji hard najbardziej przypadła Wam do gustu!

Wasze komentarze:

Sprawdź oferty