BLOG_cenainternetu

O tym, jak tani internet mobilny stał się dobrem powszechnym

Grudzień 22, 2017

Na rynku usług internetu mobilnego od lat możemy zaobserwować spadek cen, zarówno w przypadku abonamentu, jak i ofert na kartę. Jednocześnie niejednokrotnie dostawcy deklarują możliwość nielimitowanego internetu dla swoich klientów. Choć jest to spore wyolbrzymienie, o czym już pisaliśmy, cieszy fakt, że w dobie globalnej cyfryzacji i niemalże nieustannej potrzeby sprawdzania informacji i bycia online, rynek odpowiada na nasze potrzeby. Pakiety danych, za które musieliśmy kiedyś słono zapłacić, są coraz łatwiej dostępne i mają coraz niższe ceny. Skąd taki obrót spraw?

Jak wynika z badań Deloitte (Tech Trends 2017), w Polsce mamy aż 25 milionów aktywnych użytkowników internetu. Skala jest więc bardzo duża. Co ciekawe, z internetu korzystamy najchętniej na urządzeniach mobilnych, a samych smartfonów w Polsce jest prawie dwa razy więcej niż ludzi w kraju (58,84 mln vs. 38,4 mln). Mamy tu do czynienia ze swego rodzaju samonapędzającym się systemem rynkowym. Coraz więcej osób korzysta z sieci, a operatorzy coraz mocniej tną koszty. Walka na rynku jest zacięta, a z perspektywy odbiorcy owocuje to atrakcyjnymi paczkami internetu na każdą kieszeń.

Vikingowe back to the past

Sytuację kontrolujemy na bieżąco, ale z tęsknotą do przeszłości i ciekawością godną Vikingów, zaczęliśmy grzebać w sieci, w poszukiwaniu informacji dotyczących tego, jak sytuacja na rynku internetu mobilnego wyglądała jeszcze kilka lat temu. I przeżyliśmy szok – dla przykładu, w 2008 roku jeden z największych operatorów funkcjonujących wówczas na rynku ogłosił najtańszą ofertę mobilnego internetu – w cenie 45 zł przy limicie ściągania danych 5 GB! Przeciętna cena w tym czasie za podobny limit wynosiła ponad 100 zł[1]. Już rok później, w 2009 roku, inny operator (również z tzw. Wielkiej Czwórki) wprowadził konkurencyjną ofertę, której cena była stosunkowo niewysoka, bo tylko 39,50 zł miesięcznie, ale limit transmisji danych wynosił zaledwie 0,5 GB. Już kilka miesięcy później ta mało satysfakcjonująca oferta musiała przejść modyfikację z uwagi na niezadowolenie użytkowników. W ramach tego pakietu operator zwiększył transfer do 2 GB. Kilka lat późnej – w 2012 roku – na rynku pojawiły się oferty, w ramach których średnie miesięczne koszty korzystania z internetu mobilnego wynosiły nawet od 50 zł do 68 zł przy limicie 5-10 GB, od 60 zł do ok. 100 zł przy limicie 10-20 GB czy od 95 zł do 162 zł przy limicie powyżej 20 GB (na podst. danych PAP). Rok później jako Mobile Vikings zadebiutowaliśmy na polskim rynku. W naszej ofercie były wówczas dwa pakiety – o wartości 19 zł i 29 zł, w ramach których transfer internetu wynosił 2 GB (oferty różniły się opłatami za rozmowy).

I wiecie co? Po dokonaniu tej analizy przestaliśmy tęsknić za dawnymi latami! Zwłaszcza przy naszych obecnych ofertach, takich jak 15 GB za 29 zł. Chociaż są wśród Vikingów i tacy, którzy pamiętają te czasy, gdy netu w smartfonie nie było w ogóle (kto by pomyślał!), a nawet tacy, którzy chcąc korzystać z sieci w domu, musieli odłączyć aparat telefoniczny, bo działało tylko jedno albo drugie. 🙂

Z czego wynikają te spadki cenowe? W bardzo dużym uproszczeniu, z tego, że jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami dostępu do coraz nowszych i tańszych technologii (3G, CDMA, HSPA, 4G, LTE), które przekładają się na wysokość naszych rachunków czy ceny, które płacimy za prepaidy. W czasach, gdy internet w telefonie miała wąska grupa wybranych, był to swego rodzaju towar luksusowy, a w związku z tym trzeba było za niego słono zapłacić. Dziś możemy korzystać z najnowszych technologii, które stały się dobrem powszechnym. Dzięki takim rozwiązaniom jak np. coraz nowsze generacje sieci, internet jest nie tylko tańszy, ale i znacznie szybszy.

Swoją drogą – pamiętacie te czasy, kiedy pobieranie jednej piosenki w MP3 trwało 30 minut? My pamiętamy. 🙂 Dziś taka sytuacja naprawdę wydaje się niemożliwa.

A co będzie dalej?

Możemy spodziewać się stopniowego spadku kosztów internetu, nic nie wskazuje na to, żeby miał on ponownie stać się dobrem luksusowym. Najgorętszym tematem dotyczącym rozwoju internetu mobilnego jest nowa generacja sieci, 5G. Prognozy podają, iż będziemy z niej mogli korzystać za cztery lata. 5G przyniesie duży wzrost prędkości transmisji danych komórkowych, na który już teraz przygotowują się producenci urządzeń mobilnych – na początku bieżącego roku Samsung zaprezentował router 5G, który osiągał prędkość do 4 GB na sekundę. Jak podaje Ericsson, w 2021 roku globalna liczba użytkowników 5G osiągnie poziom 203 milionów i 545 milionów w 2022 roku. Dla porównania, w 2014 r. w sieci 4G odnotowano 500 milionów subskrypcji, które obecnie szacuje się na około 2 miliardy. Jak wskazują eksperci, poza samą ceną czy prędkością, przyszłością internetu będą usługi personalizowane – dopasowane do klientów, indywidualnych upodobań, a nawet emocji. A to za sprawą algorytmów analizujących informacje o użytkownikach w czasie rzeczywistym.

Nie wiemy jak Wy, ale my nie możemy się doczekać! 🙂

[1] http://wyborcza.pl/1,75248,7284244,Jak_znalezc_najtansza_oferte_dostepu_do_internetu.html

Wasze komentarze:

Sprawdź oferty