kodujeBov2
IT

#KodujęBo cz. 4 – Łukasz Matusik z Piwolucja.pl

Styczeń 21, 2018

Łukasz Matusik – social media ninja z 6-letnim doświadczeniem, przebranżawiający się właśnie na programistę PHP. Miłośnik dobrego piwa, bloger piwny na Piwolucja.pl, fan siłowni, rowerów, namiotów, piłki nożnej, zwiedzania, chodzenia, pływania, skakania – o rany, zapowietrzyłem się. Aż dziw bierze, że taki powsinoga chce siedzieć 8 godzin przed komputerem, co nie? 🙂

Kim jesteś?

Miłośnikiem dobrego piwa, rozpoznawalnym piwnym blogerem i powsinogą, który ma problem z usiedzeniem w domu przez 2 dni z rzędu. Od 6 lat zawodowo związany z mediami społecznościowymi, public relations, marketingiem czy event managementem (bardziej od strony online). Nim zacząłem pracę w social mediach, tworzyłem dość znaną grę przeglądarkową. Od zawsze lubiłem grzebać w komputerach, także w hardware, choć do „typowego informatyka w koszuli” (co jest krzywdzącym i wypieranym na szczęście stereotypem) na prawdę sporo mi brakuje. Poza tym pasjonuję się treningami siłowymi i rowerami. 😉

Jak długo zajmujesz się już programowaniem?

Sporo pisałem w PHP w latach 2007 – 2010, gdy tworzyłem grę przeglądarkową MMORPG. Później szukałem pracy w zawodzie, ale tak mi się drogi poukładały, że trafiłem do agencji PR. Tak wyszło, choć nie twierdzę, że social mediami się nie pasjonowałem. Wręcz przeciwnie, bardzo chciałem się z tym związać i kod poszedł w odstawkę. Kiedy trzeba było coś napisać w pracy, ułatwić sobie życie, chętnie to robiłem. Podobnie z blogiem – wprowadzałem zmiany w kodzie, napisałem na przykład „Generator Piwnych Stylów” (http://piwolucja.pl/generator), który był inspiracją dla kilku piw na polskim rynku, a na podstawie wylosowanego stylu w tym roku Brokreacja stworzyła piwo The Blogger 2017. Z kodem miałem więc do czynienia na przestrzeni lat, ale hobbystycznie i o wiele za mało, choć po latach prawie wszystko pamiętałem. 🙂

#KodujęBo

Jestem samoukiem. Wierzę, że najlepsza nauka to nauka na własnym projekcie. Najszybciej uczysz się, rozwiązując realne problemy i dostarczając dobrych rozwiązań. To chyba zresztą najlepsza rada dla osób, które chcą się nauczyć choć trochę operować „w kodzie”. Naucz się podstaw, a potem wymyśl sobie jakiś projekt i twórz go od podstaw. Zacząłem poprzez grę przeglądarkową, później rozwiązywałem problemy i pomagałem sobie w pracy. Do tego jakieś hobbystyczne pierdółki. 🙂

#KodujęBo sprawia mi frajdę i cieszy rozwój czegoś swojego, kiedy widzę, jak dochodzą kolejne funkcje, a całość działa coraz lepiej. Kiedy widzisz efekty swojej pracy, kiedy widzisz coś namacalnego, to serce rośnie. 🙂

Jakiego obszaru dotyczą projekty, którymi się zajmujesz?

W tym momencie jeszcze nie wiem. Jestem w trakcie zmiany branży z social mediów na web developement. Stworzyłem generator, tworzyłem grę, system do oceny zgłoszeń przez jury na pewną dużą konferencję. Tego typu projekty, na potrzeby ad hoc. Zawodowo będę rozwijał spory serwis Wakacje.pl.

Co w nauce programowania przydało się w życiu, niekoniecznie w pracy zawodowej?

Nie chcę zabrzmieć górnolotnie, ale z programowania można przenieść planowanie rozwiązywania pewnych problemów w małych krokach, aż do uzyskania pełnego efektu. Zamiast rzucać się na całość i rozgrzebywać, warto usiąść, przeanalizować i dochodzić do całości małymi krokami, małymi naprawami, zmianami, rozwojem małych elementów samego siebie.

Co w życiu daje Ci programowanie/Gdzie Cię doprowadziło?

Doprowadziło mnie do momentu, w którym liczba odpowiedzi na moje CV przerosła moje oczekiwania. Do momentu, w którym mogę zmienić branżę bez czytania blogów motywacyjno-pracowych i właściwie bezstresowo przemeblować życie. To ważne, aby mieć pod nogami taki twardy grunt, zamiast rozmokłej ścieżki pośrodku lasu.

Czy masz jakieś rady dla osób, które chciałyby zacząć programować lub są na początku swojej drogi?

Oj, sporo. Sporo takich, których niestety nikt nie udziela.

1) Wybierz jeden język na początek. Naucz się solidnie podstaw teoretycznych.

2) Wymyśl swój mały projekt. Spróbuj go stworzyć. Może to być cokolwiek. Mały kalendarz wydarzeń z panelem do ich dodawania do bazy, wyświetlania i na przykład sortowania.

3) Codzienne miej styczność albo z kodem, albo z dokumentacją/tutorialami. Nawet przez pół godziny. Zawsze nauczysz się czegoś nowego, choć jeszcze możesz nie wiedzieć, jak to działa.

4) Kup kurs na przykład na Udemy, rozpocznij kurs na eDx. Siadaj do niego codziennie. Zrób sobie plan, w którym każdego dnia uczysz się chociażby jednej nowej rzeczy.

5) Jeżeli czegoś nie rozumiesz, wałkuj tak długo, aż zrozumiesz chociażby samą koncepcję. Nie musisz wiedzieć, jak używać relacji polimorficznych, ale warto wiedzieć, jak one działają. Kiedy będziesz potrzebował taką relację zbudować (np. w Laravelu), sięgniesz do dokumentacji i w toku prac nad projektem – chcesz czy nie chcesz – będziesz musiał się nauczyć i je zastosować. Ale będziesz już wiedzieć, że takie relacje istnieją, a to ważne, aby nie wymyślać koła na nowo. 🙂

6) Pogadaj z kolegą-porogramistą, zapewne będzie miał wiele zawodowych rad dla Ciebie. Miałem szansę rozmawiać z kolegą, który dał mi kilka wskazówek przy nauce jednego framweorka. Dzięki temu wiedziałem, co będzie ważne, a co można odłożyć na później. Wiedziałem, na czym się skupić. Ktoś doświadczony także powie, Ci, na czym powinieneś/powinnaś się skupiać w nauce.

7) Po prostu zacznij. Od tak. Napisz nawet te 10 linii kodu. A potem je rozwiń o kolejne 10.

Wasze komentarze:

Sprawdź oferty