BLOG_Kuba

中国人和微信 – Chińczycy i WeChat, cyfrowa rewolucja w Państwie Środka.

Luty 10, 2018

Chiny – kraj o największej na świecie bazie internautów. Blisko 513 milionów użytkowników, czyli ponad dwa razy więcej niż w Stanach, korzysta z sieci w Państwie Środka. Co więcej, liczba ta systematycznie się zwiększa. Znaczna część ruchu, podobnie jak na Zachodzie, generowana jest przez social media. Social media uboższe o Facebooka, Twittera, Youtube czy wszelkiego rodzaju serwisy Google. Czy to w ogóle możliwe? W jaki sposób komunikują się Chińczycy i jakich zamienników używają?

Zgodnie z wynikami badań McKinsey & Company, ponad 40% mieszkańców Chin spędza swój czas w social media. Dwa najpopularniejsze na świecie kanały, czyli Facebook i Twitter, zostały zablokowane przez chiński rząd w 2009 roku, a z czasem dołączyły do nich inne Zachodnie serwisy. W krótkim czasie rynkowa luka została zapełniona alternatywnymi rozwiązaniami. Wśród komunikatorów prym wiedzie WeChat (微信) z blisko 980 milionami użytkowników. Przyczyną jego dominacji, jak w przypadku każdego narzędzia komunikacji, jest rzecz jasna powszechność – a ta wynika bezpośrednio z łatwości obsługi, szybkości działania i mnogości komponentów dostępnych w obrębie aplikacji.

Social media uboższe o Facebooka, Twittera, Youtube czy wszelkiego rodzaju serwisy Google. Czy to w ogóle możliwe?

Główne okno WeChata

Główne okno WeChata

Rdzeniem WeChata jest oczywiście komunikator, w którym, poza zwykłym wysyłaniem wiadomości i urozmaicaniem ich GIFami i emoji, mamy możliwość wykonywania połączeń czy dzielenia się swoją lokalizacją, jednak najszerzej stosowanym rozwiązaniem jest pozostawianie sobie komunikatów głosowych. Chińskie ulice i metro pełne jest ludzi na zmianę odsłuchujących i nagrywających wiadomości. I nie ma się co dziwić, bowiem rozwiązanie jest znacznie wygodniejsze, niż pisanie po chińsku.

A jak właściwie korzysta się z klawiatury w języku złożonym z kilku tysięcy znaków? Rozwiązania są dwa. W pierwszym przypadku można narysować znak na ekranie telefonu. Nie jest to prosta sztuka, wymaga bowiem precyzji i znajomości kolejności stawiania kolejnych kresek. Co więcej, nie jest to opcja łatwo dostępna na komputerach. Dlatego w większości komunikacja sprowadza się do zapisywania treści fonetycznie, a przeznaczona do tego aplikacja zasugeruje najczęściej używany znak o tym brzmieniu. Prawie jak autokorekta.

“Vikingowie” pisane z użyciem chińskiego ustawienia klawiatury

“Vikingowie” pisane z użyciem chińskiego ustawienia klawiatury

Wróćmy jednak do WeChata. Komunikator pokazuje swoje możliwości dopiero, kiedy sprawdzimy jego dodatkowe serwisy. Dział “Memories” to rodzaj mikrobloga, na którym można dzielić się zdjęciami i komentarzami. Aplikacja umożliwia również granie w gry ze znajomymi – najpopularniejsze wśród Chińczyków są te strategiczno-ekonomiczne, MOBA i wirtualny odpowiednik karcianego doudizhu (斗地主), w którym dwóch graczy reprezentujący chłopów próbuje pokonać wykorzystującego ich pana, wpisując się w ten sposób w częsty trend manifestowania rewolucyjnego rodowodu obecnego ustroju Państwa Środka. WeChat oferuje również usługę płatności mobilnej. W łatwy sposób dokonuje się transferu środków pomiędzy znajomymi korzystającymi z apki. Rozwiązanie to znalazło również swoje zastosowanie w biznesie, wystarczy jedynie wygenerować i wydrukować kod QR, aby skanujący go klient dokonał zapłaty w kilka sekund. Tradycja miesza się z nowoczesnością, kiedy lokalni handlarze rozkładają stragany na chodnikach i pobierają opłaty za pomocą telefonu – i muszę przyznać, że w ciągu mojego półrocznego pobytu w Chinach, widok cyfrowej rewolucji dziejącej się na każdym kroku był bardzo powszechny.

Typowy nocny targ z jedzeniem - każde stoisko ma własny kod QR umożliwiający szybką płatność.

Typowy nocny targ z jedzeniem – każde stoisko ma własny kod QR umożliwiający szybką płatność.

O przyczynach państwowego bana na zachodnie rozwiązania technologiczne można dużo spekulować. Część komentatorów uważa, że są one wynikiem cenzury i kontroli przepływu informacji przez rząd. Moim zdaniem jest to działanie mające na celu ograniczenie zachodniej ekspansji ekonomicznej i zadbanie o własny, pełny potencjału rynek. Bez względu na to, dlaczego został wprowadzony, jego efektem było powstanie alternatywnych rozwiązań, które kapitałowo zasiliły chińską gospodarkę, zamiast pozwolić pieniądzom ustawicznie dryfować do kieszeni przedsiębiorców z Krzemowej Doliny. W chińskiej cyberprzestrzeni, poza WeChatem, pojawiły się też orientalne odpowiedniki Google i Youtube’a – Baidu i Youku. Z Youku aktywnie korzysta blisko pół miliarda użytkowników miesięcznie. Chińczycy uwielbiają telewizję i nigdy nie przepuszczają okazji, by w wolnej chwili zobaczyć na ekranie telefonu kolejny odcinek swojego ulubionego serialu. Wśród tych dominują komedie romantyczne i wuxia (武俠), przygotowane z rozmachem epopeje opowiadające historie z czasów, kiedy cywilizacja Orientu przeżywała swój rozkwit. I kto wie, może kolejny złoty wiek Chin czeka na nas tuż za rogiem. W końcu kraj rozwija się i z dumą pokazuje, że świat bez amerykańskich korporacji pokroju Facebooka czy Google nie tylko jest możliwy, ale ma się całkiem dobrze i potrafi wypracować ich wartościowe alternatywy.

Viking Kuba, Marketing Assistant w Mobile Vikings

Wasze komentarze: