telefonyfonyfony

Byliśmy na premierze Xiaomi Redmi Note 8 Pro – czy warto go kupić?

Wrzesień 24, 2019

Czy są tu jacyś fani Xiaomi? Wiemy, że tak, bo jako Wasz operator znamy urządzenia z których korzystacie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

TL;DR CZY WARTO KUPIĆ?
Tak, bo za taki hajs (od 1099zł) w sumie czemu nie – ma 4 aparaty i ładny zielony kolor a dodatkowo #xiaominajlepsze. Aha i ma w końcu NFC także zbieranie żappsów nigdy nie było tak przyjemne.

O TELEFONIE
Pewnie będziecie mogli poczytać sobie u wszystkich blogerów technologicznych (widzieliśmy te twarze na Evencie) albo na Jutubku. Urządzenie prześwietlą jak na dłoni. Dowiecie się, dlaczego ten telefon jest spoko, potem dlaczego nie jest spoko, a na końcu dostaniecie doskonałą radę, że i tak decyzję będziecie mogli podjąć sami. Słowem – jak zawsze. Z ważniejszych rzeczy warto zwrócić uwagę na 4 obiektywy (kto da więcej?), sporo ramu (6GB) oraz nawet 128 GB pamięci na Wasze dane – choć w czasach chmury to może nie być już tak istotne. Jest też goryl w swojej 5 odsłonie na przedzie i tyle, chłodzenie cieczą oraz fajowy zielony kolor.
Viking Kuba opisał telefon w krótkich słowach: Piękny jest i karta Mobile Vikings do niego idealnie pasuje. Może i bym kupił, ale mój 4-letni Huawei jeszcze działa.
Zresztą jak było możecie zobaczyć na tym fajowym video – kręcone kalkulatorem, bez statywu i w ogóle generalnie źle, ale wierzymy, ze zgodnie ze wszystkimi poradnikami fotografii najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie.


W sumie nienajgorsze jedzenie, pogadałem trochę po chińsku, hostessy bardzo ładne
i zrobili mi mojito – twierdzi Viking Kuba, nasz spec od technologii mobilnych.

O EVENCIE
Nas jednak interesowało samo wydarzenie – w końcu Xiaomi, podobnie jak my, buduje społeczność, którą zaprasza do kreowania własnych produktów i buduje z nimi siłę marki. Community zdecydowanie tworzyło ten event – fanów było więcej niż „oficjalnych gości”, a ich oddanie i znajomość produktów brandu robi spore wrażenie. Na prezentację dostaliśmy się właśnie w ramach nagrodzenia mojego osobistego zaangażowania w społeczność Mi. Będąc na miejscu, dowiedzeliśmy się między innymi, że Xiaomi jest najbardziej dynamicznie rosnącą marką, która dołączyła do listy Fortune 500 oraz, że to eksportowa marka numer 3 z Chin – choć dziwne, że nie było na tej liście Huaweia, może to jakaś specjalna lista…
W sumie nienajgorsze jedzenie, pogadałem trochę po chińsku, hostessy bardzo ładne i zrobili mi mojito – twierdzi Viking Kuba, nasz spec od technologii mobilnych. Na koniec zrobiliśmy sobie wspólną fotkę i można powiedzieć, że było pięknie.

P.S. Jeśli są tu jacyś gracze, to może ucieszy Was fakt, że Xiaomi zostało partnerem ESL. Ja nie wiem co to jest, ale Wy pewnie wiecie i dacie znać w komentarzu.

Autor: Viking Maciek

Wasze komentarze: