BLOG_beacon

Kto i w jakim celu lokalizuje Twój smartfon? O beaconach słów kilka

Październik 30, 2017

Beacony – czym właściwie są i czy można je uznać w naszym kraju za popularne zjawisko? Choć jest ich u nas mniej niż w wielu europejskich krajach, to i w Polsce są coraz powszechniej stosowane. Mamy w kraju wielu specjalistów zajmujących się produkcją i rozwojem tej technologii, dlatego zdarza się, że jesteśmy nazywani “beaconową Doliną Krzemową”. Czym są te tajemnicze urządzenia? Beacony to nadajniki sygnału Bluetooth, który odbierają urządzenia znajdujące się obecnie w ich zasięgu. Najszerzej stosuje się je obecnie w segmencie sprzedażowym – można w ten sposób łatwo dotrzeć do odbiorców z produktem odpowiadającym ściśle na ich potrzeby. W tej chwili na świecie rozmieszczono już ponad 8 mln beaconów, ale prognozuje się, że do 2020 roku ich liczba wzrośnie aż do 400 mln.

Potencjał beaconów jest niezmierzony, a sposobów wykorzystania tej technologii jest coraz więcej – od handlu i logistyki po samą edukację – wprowadzane rozwiązania są coraz bardziej praktyczne i mogą znacznie ułatwić nam życie. Za przykład mogą posłużyć inicjatywy takie, jak aplikacja pozwalająca podróżować komunikacją miejską bez konieczności kupowania biletu – takie rozwiązania są już testowo wprowadzane także w naszym kraju. Sposób działania jest prosty: nasze urządzenie łączy się automatycznie z beaconem po wejściu do autobusu lub tramwaju, a aplikacja od razu kupuje nam bilet czasowy, który jest automatycznie przedłużany, jeśli przedłuża się nasza podróż. Ale przykładów praktycznego wykorzystania beaconów jest znacznie więcej.

Skąd ta rewolucja? Beacony w praktyce

Mówi się o nich małe latarnie morskie – to miano zyskały dzięki sposobowi funkcjonowania, tj. pulsacyjnej emisji sygnału (stąd także ich nazwa). Aby odebrać sygnał z tego małego urządzenia i odczytać go na smartfonie, niezbędna jest jednak specjalna aplikacja. Kiedy już wyposażymy naszego smartfona w stosowne oprogramowanie, sygnał z beacona jest w stanie dotrzeć do nas nawet z odległości 100 metrów. Odległość ta może być regulowana w zależności od przeznaczenia urządzenia – gdy ma ono na celu np. nawigację wewnątrz budynku, beacon zareaguje dopiero, gdy bardziej się do niego zbliżymy, np. na 10-20 metrów. To wygodne rozwiązanie, nie wymagające parowania urządzeń i nie atakujące nas niechcianymi powiadomieniami (aby je otrzymywać, musimy wyrazić zgodę).

Zalety z wdrażania beaconów w handlu są odczuwalne zarówno z perspektywy firm wprowadzających to rozwiązanie, jak i konsumentów. Z jednej strony są skarbnicą wiedzy o zachowaniach klientów, a z drugiej strony potrafią w znacznym stopniu ułatwić zakupy, prowadząc nas prosto do tych działów i produktów, które interesują nas najbardziej. Dzięki połączeniu z beaconami dostaniemy powiadomienie o najnowszych promocjach i ofertach obowiązujących aktualnie w wybranym sklepie. Warto jednak zauważyć, że te małe nadajniki są nie tylko dźwignią handlu.

Nie tylko oferty i promocje

Ciekawe zastosowanie tej technologii znalazła np. firma Nivea, która w sezonie urlopowym do swoich produktów dodała w prezencie opaski z beaconami na rękę dla dzieci.

Po sparowaniu opaski ze smartfonem, rodzice mogli kontrolować położenie swoich pociech, a w przypadku oddalenia się na dużą odległość, od razu otrzymywali powiadomienie. Beacony w wielu miejscach na świecie ułatwiają już także poruszanie się po takich przestrzeniach jak lotniska czy muzea. Stosuje się je także w restauracjach, co może być zbawienną funkcjonalnością dla wielu osób chcących zjeść posiłek we względnym spokoju i na własnych warunkach. Po zajęciu wybranego stolika w restauracji, nasze urządzenie połączy się z beaconem przypisanym do danego miejsca, a my sami na ekranie smartfona możemy wybrać i kliknąć w posiłek, który kelner przyniesie do naszego stolika. Płatność kartą czy gotówką? To również opcja do wyboru w aplikacji, podobnie jak możliwość podziału rachunku na kilka osób. Aż chce się wyjść do restauracji, prawda? 🙂

Oprócz powyższych przykładów, można byłoby wymienić ich jeszcze bardzo dużo zastosowań tej rewolucyjnej technologii.

Beacony są już coraz powszechniejsze w logistyce, branży eventowej (ułatwiają nawigację po wydarzeniu i kontakt pomiędzy uczestnikami) czy np. w edukacji (sprawdzanie obecności i wymiana materiałów dydaktycznych pomiędzy wykładowcami a studentami).

Przede wszystkim technologia ta stwarza olbrzymie możliwości analityki i gromadzenia danych. Pomimo tego, że beacony zyskują popularność w zawrotnym tempie, to ogólna wiedza społeczeństwa na ich temat jest wciąż niewielka, a co za tym idzie – często podchodzimy do nich dość nieufnie. Zaręczamy jednak, że nie ma się czego bać – jak wynika z doświadczeń użytkowników, te małe nadajniki mogą nam tylko znacznie ułatwić życie. 🙂

Mieliście już swoje doświadczenia z beaconami? Chętnie o nich usłyszymy!

Wasze komentarze:

Sprawdź oferty