Blog Mobile Vikings
Folia hydrozelowa czy szklo hartowane

Folia hydrożelowa czy szkło hartowane? Szukamy najlepszej ochrony dla smartfona

Dawniej wiking miał tarczę, o którą dbał tak jak współczesny wiking o swojego smartfona. Kiedyś wikingowie nie mieli takich sprzętów jak my dziś, ale o ochronie wiedzieli więcej niż mało kto. I taką ochronę warto zapewnić też swojemu smartfonowi, tym bardziej że o zarysowania na obudowie, a nawet przypadkowe pęknięcie ekranu nietrudno. Do wyboru masz etui, szkło hartowane lub folię chroniącą ekran. Niczym wikiński wojownik… no, prawie.

baner-blog-250gb Baner Trial

Folia hydrożelowa czy szkło hartowane? Czym to się różni?

To nic wstydliwego, że chcesz dodatkowo chronić ekran nowego smartfona. Wręcz przeciwnie! To cenne i przydatne urządzenie. Szkoda więc, żeby po tygodniu na ekranie widniały ślady zarysowań od kluczy, złota czy toporów, które nosisz w kieszeniach. Albo, co gorsza, żeby zbił się ekran, kiedy telefon PRZYPADKIEM spadł Ci na podłogę. Dlatego jak najszybciej dokonaj wyboru – folia ochronna czy szkło hartowane? Oto jest pytanie!

Zobacz także: Ranking telefonów z najlepszym aparatem

Folia hydrożelowa

Jedni ją uwielbiają, inni wręcz nienawidzą. O czym mowa? O folii hydrożelowej. Zacznijmy od tego, czym jest. To połączenie standardowej folii i szkła. Jej unikalne cechy sprawiają, że z jednej strony jest elastyczna i cienka, z drugiej zaś wytrzymała. Właśnie dlatego stanowi idealne rozwiązanie dla każdego smartfona z zakrzywionym ekranem. Do zalet na pewno warto zaliczyć jej odporność przy upadkach – dobrej jakości folia powinna chłonąć wstrząsy i uderzenia, co minimalizuje ryzyko zbitego ekranu. Jakieś minusy? Jest bardziej podatna na zarysowania. Wymaga też dużej precyzji podczas naklejania. Jednak ten ostatni punkt możesz ominąć, korzystając z zewnętrznej usługi.

Szkło hartowane

Czas na coś dla twardzieli. Szkło hartowane i magiczne oznaczenie 9H, które określa twardość wyrażoną w dziesięciostopniowej skali Moha. Według niej stopień dziewiąty oznacza, że takie szkło może przeciąć inne szkło, ale samo może zostać zarysowane jedynie ostrzem diamentowym. W praktyce faktycznie szkło hartowane lepiej radzi sobie z rysami. Ale, uwaga! Są na rynku szkła, które nie poradzą sobie z kluczami lub monetami w kieszeni. Lepiej uważać też na upadki, bo szkło hartowane może pęknąć. Na osłodę pozostanie Ci jednak, że będziesz mieć jedynie roztrzaskane szkło ochronne, które zawsze możesz wymienić (i to niewielkim kosztem), zamiast uszkodzonego wyświetlacza. Warto pamiętać, że szkła pasują wyłącznie do smartfonów z ekranem o płaskiej powierzchni – to rozwiązanie nie chroni żadnych zaokrąglonych krawędzi.

Co zatem wybrać – folię hydrożelową czy szkło hartowane? W tej konkurencji nie ma zwycięzcy, a opinii jest tyle, ilu użytkowników. Folia hydrożelowa przeżyje wiele drobnych upadków. Poza tym dobrze radzi sobie pod kątem regeneracji niewielkich zarysowań. Szkło hartowane to dobre rozwiązanie, jeśli nosisz smartfon z różnymi przedmiotami. Możemy podać Ci na tacy kilka porad, ale pamiętaj, stery są zawsze w Twoich rękach!

Zobacz także: Gorilla Glass – czym jest i jak chroni telefon

Najtańsza folia ochronna i szkło hartowane? Po tygodniu możesz żałować

Zacznijmy od tego, że standardowa folia ochronna zapewni tylko minimalną ochronę. To cienki i elastyczny materiał. Ma za zadanie zbierać potencjalne zarysowania na powierzchni, by nie pojawiły się na wyświetlaczu. Warto wiedzieć, że rozmaite bardzo tanie folie (szczególnie te z chińskich portali zakupowych za około dolara) najczęściej są bardzo kiepskie. Po pierwsze, już po kilku dniach taka folia może być cała w rysach. Po drugie, może pogorszyć reakcję wyświetlacza na dotyk i zaburzyć odwzorowanie kolorów. Ostatecznie wydasz tego dolara, ale bardzo szybko się takiej folii pozbędziesz.

baner-blog-250gb Baner Trial

W przypadku taniego szkła hartowanego również nie spodziewaj się cudów. Tak, jak przy słabej jakości folii, możesz odczuwać gorszą reakcję na dotyk. Jeśli masz pod ekranem czytnik linii papilarnych, to zapomnij, że będzie precyzyjnie działał na słabej jakości szkle. Ponadto, wyświetlanie kolorów może pozostawiać wiele do życzenia, a nawet drobne uderzenie może skutkować roztrzaskanym szkłem, które trafi do kosza. I wydane pieniądze pójdą w błoto.

Każdy szanujący się wiking powinien wybierać akcesoria dobrej jakości. Skoro za smartfona jesteś w stanie zapłacić od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych, to i w ochronę ekranu warto zainwestować. Owszem, tania folia hydrożelowa czy szkło hartowane mogą okazać się dobre, podobnie jak drogie akcesoria mogą być totalnym bublem. Jeśli chcesz się upewnić, że dany produkt się sprawdzi, to warto zainwestować trochę czasu. Sprawdź opinie na temat folii czy szkła w różnych źródłach, popytaj innych Vikingów, czego używają, i wybierz najlepszą opcję dla ekranu smartfona.

Najnowsze artykuły