Blog Mobile Vikings
asus zenfone 10 - wpis na blogu Mobile Vikings

Asus ZenFone 10 – recenzja telefonu

Małych flagowych smartfonów prawie nikt już nie robi, ale te które istnieją, są znakomite. Jak wypada niepozorny Asus ZenFone 10?

internet mobilny 250 Baner Trial

Drugi najlepszy mały smartfon

Wiadomo, że stając do jakiejś rywalizacji, zawsze chcemy być najlepsi, ale drugie miejsce też jest często godne chwały i podziwu. Wicemistrzostwo świata w skokach narciarskich – brzmi całkiem dumnie. Srebrny medal w boksie na Igrzyskach Olimpijskich – również nie najgorzej. Zwłaszcza, że kruszec złupiony na Olimpiadzie zawsze wiąże się z kolejnymi dostawami, pod postacią emerytury.

Co jednak z drugim najlepszym majonezem w sklepie dostępnym za pięć złotych? Albo z drugim miejscem w pojedynku w warcaby? Cóż, w niektórych przypadkach liczy się tylko zwycięstwo. Pytanie jak to wygląda z tytułem “drugiego najlepszego niewielkiego flagowca z Androidem”.

Asus ZenFone 10 – dane techniczne

Asus ZenFone 10 ma ekran o przekątnej poniżej 6 cali, da się go wygodnie obsługiwać jedną ręką, a przy tym trudno znaleźć w nim jakiekolwiek kompromisy pod względem zastosowanych podzespołów, płynności działania czy czasu pracy na jednym ładowaniu. A przynajmniej kompromisy, które jakkolwiek wiązałyby się z gabarytami.

Właściwie to jedynym problemem tego świetnego urządzenia, z którego korzystało mi się wyjątkowo wygodnie, jest fakt, że w tym samym uniwersum istnieje Samsung Galaxy S23. Telefon Koreańczyków kosztuje tyle samo, wymiary ma niemal identyczne, wydajność też, a do tego lepszy ekran, głośniki, aparaty oraz dłuższe wsparcie aktualizacjami oprogramowania. Kto w tej sytuacji postawi na Asusa?

Pojęcia nie mam, ale bardzo bym chciał, by nie przepadł w odmętach zapomnienia, bo wygląda rewelacyjnie, w dłoni leży doskonale, a do tego ma jedną z najwygodniejszych wersji Androida, z jaką przyszło mi obcować. No i nie możemy dopuścić do tego, by Samsung się nam w tym segmencie zbytnio rozbisurmanił – gdyby wykosił całą konkurencję, to pewnie już zupełnie by mu się odechciało.

Jak wypada mały smartfon w porównaniu z większymi?

A konkurencja jest właśnie niewielka – jak ten ZenFone. Jakoś tak wychodzi z tymi małymi smartfonami, że użytkownicy niby za nimi tęsknią, niby narzekają na rosnące w nieskończoność ekrany coraz to nowszych modeli, ale jak przyjdzie co do czego, wychodzą ze sklepu z niemal 7-calowymi klocami. iPhone’y z serii mini były pod każdym względem wybitne, spełniały wszystkie potrzeby wielbicieli małych urządzeń, a do tego kosztowały – proporcjonalnie do rozmiarów – mniej od pozostałych telefonów Apple. I co? I nic! Amerykanie musieli się z nich wycofać, bo prawie nikt ich nie kupował.

Czy warto kupić ZenFone 10?

No, ale do meritum! ZenFone 10, mimo iż wyraźnie mniejszy od niemal każdego flagowca na rynku, nie ma się przed nimi czego wstydzić niemal pod każdym względem. Dzięki najmocniejszemu procesorowi Qualcomma i 8 GB, lub nawet 16 GB RAM-u na pokładzie, działa idealnie, a do tego nie przegrzewa się nawet podczas dłuższych sesji z grami. Po co mu aż 16 GB pamięci operacyjnej? Pojęcia nie mam, ale jak dają to trzeba brać! Zwłaszcza, że nie odbija się to jakoś mocno na końcowej cenie.

2023 03 24 mv match blog 1280x358 Baner Trial

Multimedia? Ekran to OLED o częstotliwości odświeżania 144 Hz, choć realnie raczej 120 Hz, bo dodatkowe dwa tuziny aktywują się wyłącznie w wybranych grach. Cóż, i tak aż nadto. Wyświetlacz mógłby być jednak jaśniejszy, no i nie każdemu przypasuje umiejscowienie czytnika linii papilarnych nie w nim, tylko w przycisku z boku obudowy.

Dwa głośniki grają całkiem porządnie, więc nawet do oglądania ponad godzinnych materiałów na YouTube’ie z cyklu RetroTydzień, ZenFone nie zawodzi. Jest też złącze słuchawkowe! Pamiętacie taki wynalazek? W większości smartfonów zanikł mniej więcej wtedy, kiedy ostatni Wikingowie – w XI wieku. Tak jak jednak Wikingowie przetrwali pod postacią Vikingów, tak samo w Asusach, duch mini-jacka pozostaje mocny, bo widzimy go w każdym smartfonie tej marki.

Akumulator tego malucha, o dziwo, wystarczy na ponad dobę pracy i 6-7 godzin z włączonym ekranem. Ładowanie nie jest jakieś wybitnie szybkie, ale po raz pierwszy w serii dostaliśmy również ładowanie indukcyjne z mocą 15W. Ja na przykład często siedzę przez cały dzień przy biureczku, a wtedy mój smartfonowy kompan ładuje się obok mnie bez przerwy.

Intuicyjny system, który daje wolność

Wspominałem jeszcze o tym, jak podoba mi się system. No podoba! Bo daje mi wolność, której moja vikińska krew pożąda! Ot, choćby uwielbiam czystego Androida wprost od Google jako instytucję, ale niektóre rozwiązania mi się w nim nie podobają – na przykład niepraktyczne menu szybkich ustawień. W innych smartfonach albo jestem skazany na to, co wymyśliło Google, albo na to, jak ten pomysł zmodyfikował producent urządzenia.

Asus natomiast pozwala mi wybrać wygląd tego menu samodzielnie: decyduję, czy wolę “czysty” oryginał, czy interpretację Tajwańczyków. Podobnie z panelem ustawiania głośności, menu wyłączania telefonu i wieloma innymi elementami, których większość wersji Androida modyfikować nie pozwala. ZenFone umożliwia też na przykład ograniczenie prędkości ładowania czy maksymalnego progu naładowania telefonu, jeśli akurat wymieniacie smartfony co 15 lat i czujecie, że musicie wyjątkowo dbać o akumulator. Do tego oferuje dziesiątki różnych opcjonalnych skrótów i ułatwień, ale wszystkie są zaszyte w ustawieniach w taki sposób, że nie zaśmiecają systemu. Klasa!

Aparat Asus ZenFone 10

Dlaczego w takim razie stawiam wyżej podobnego gabarytami Samsunga? Po części już wyjaśniłem. Aparaty ZenFone’a są niezłe, ale niestety tylko niezłe – pod względem czysto technicznym, lepiej wypadały nawet te z zeszłorocznego ZenFone’a 9, a to już trochę wstyd. Do tego, ASUS zapewnia tylko 2 lata aktualizacji owego wspaniałego systemu do nowych wersji Androida. Samsung z kolei 4. Multimedialnie też wygrywa produkt koreańczyków, a jako że ich ceny są właściwie identyczne, póki co trudno postawić na Asusa ze zdrowego rozsądku. Dwóch telefonów na raz raczej nikt nie kupuje, więc w tym przypadku drugie miejsce chyba nie oznacza sukcesu.

internet mobilny 250 Baner Trial

Może jednak wszystko zmieni się przy jakichś obniżkach cen? ZenFone 10 to świetny przedstawiciel wymierającego gatunku i mam nadzieję, że damy Asusowi pretekst, by ten gatunek utrzymywać przy życiu jak najdłużej.

Michał Pisarski

Nowymi technologiami i starymi grami pasjonuję się od zawsze, a zawodowo narzekam na smartfony od ośmiu lat. Na moim kanale YouTube i blogu Vikingów staram się jednak pokazywać te najbardziej wyjątkowe, które zarażają miłością do gadżetów