Aplikacje, komunikatory-01

Czy Twój ulubiony komunikator jest bezpieczny? Sprawdź to!

Marzec 16, 2018

Codziennie wymieniamy od kilku do kilkudziesięciu wiadomości on-line – zarówno prywatnie, jak i służbowo. Weszło nam to na tyle w nawyk, że na co dzień nie zastanawiamy się, co w zasadzie dzieje się z przesyłanymi przez nas informacjami i kto oprócz naszego współrozmówcy może mieć do nich dostęp. Ale jak jest w rzeczywistości? Czy apki, z których najczęściej korzystamy można uznać za w pełni bezpieczne? Sprawdźcie to poniżej!

Wiemy, że ważna jest ochrona danych i nie czujemy się komfortowo z myślą, że nasze wiadomości prywatne mogłyby trafić w niepowołane ręce. Niezależnie od tego, czy rozmawiamy o sprawach wagi państwowej czy o raczej drobnostkach ze znajomymi – większość z nas ma pod tym względem silną potrzebę zachowania prywatności. Stosujemy kody blokujące dostęp do naszych smartfonów, uważamy, by nie klikać w podejrzane linki nadsyłane przez znajomych w obawie przed wirusami… Ale czy zwracamy uwagę na to, gdzie i w jaki sposób wymieniamy się wiadomościami? Poniżej znajdziecie krótki opis najpopularniejszych komunikatorów pod kątem ich bezpieczeństwa.

1. Messenger

Korzystamy z niego my, nasi znajomi, a często i nasi rodzice. To zdecydowanie jedna z najpopularniejszych platform do wymiany wiadomości w Polsce i na świecie. Musimy jednak pamiętać, że dopóki sami o to nie zadbamy, Facebook nie szyfruje naszych wiadomości, co oznacza, że z łatwością może udostępnić je osobom trzecim – na przykład organom ścigania. Wiemy oczywiście, że żaden Viking nie ma niecnych celów (czy macie?!), ale jeśli czujecie się z tym niekomfortowo – jest na to sposób! Facebook stworzył niedawno opcję “tajnych konwersacji”. Możliwość tę możemy włączyć po naciśnięciu na ikonę rozpoczęcia konwersacji w panelu “wiadomości”. Przy niebieskim polu, gdzie należy wpisać imię i nazwisko osoby, z którą chcemy rozmawiać, jest kłódka, którą możemy przeciągnąć, by zaszyfrować naszą rozmowę. Szyfrowanie odbywa się metodą end-to-end, co oznacza, że dostęp do wiadomości mają tylko i wyłącznie osoby, które ze sobą piszą. Nawet Facebook, hakerzy i organy ochrony porządku publicznego nie mogą ich przechwycić.

2. WhatsApp

To bardzo popularna aplikacja w Polsce, często służąca do wysyłania wiadomości zamiast sms-ów. Posługując się nią, możemy czuć się bezpiecznie – tu również zapewniono nam szyfrowanie end-to-end. Whatsupp zapewnia to jako standard dla swoich użytkowników, ma więc pod tym kątem przewagę nad Messengerem. Nie musimy pamiętać o włączeniu dodatkowej opcji – aplikacja od razu nastawiona jest na ochronę naszych danych. Pamiętajmy jednak o tym, że żeby szyfrowanie działało wszystkie osoby uczestniczące w konwersacji muszą posiadać najnowszą wersję aplikacji. Jeśli któryś z rozmówców będzie miał zainstalowaną starszą wersję – z poufności nici, może więc wprowadzić nas to w błąd.

3. Wickr

Zapewne nie znajdziemy dużej liczby użytkowników tego komunikatora pośród naszych znajomych, natomiast po cichu liczymy, że wraz ze wzrostem świadomości użytkowników komunikatorów zacznie się to zmieniać. Jest to bezpieczna aplikacja – również mamy tu szyfrowanie end-to-end oraz dodatkowe zabezpieczenia naszej prywatności. Co istotne, możemy również ustawić w niej czas, po jakim nasze wiadomości ulegną całkowitemu wymazaniu (od 1 sekundy do 6 dni). Kojarzy Wam się to ze Snapchatem? Tak, ale Wickr idzie o krok na przód i uniemożliwia wykonanie screenshotów rozmowy. Po próbie zrobienia zrzutu wyskoczy nam komunikat z informacją, że opcja ta jest zablokowana.

4. Signal

Najlepsze zostawiamy na deser. Każdy dla kogo ważna jest ochrona prywatności, powinien zastąpić tą aplikacją wszystkie pozostałe komunikatory. Jest uznana za najbezpieczniejszą aplikację tego typu. Służy ona nie tylko do wymiany wiadomości, ale także do prowadzenia rozmów telefonicznych. Uniemożliwia uzyskanie od osób trzecich informacji z kim i o czym rozmawialiśmy czy pisaliśmy. Aplikacja została stworzona przez hakera, a wielu niezależnych ekspertów potwierdziło jej skuteczność. Używał jej nawet Edward Snowden, amerykański pracownik NSA, dzięki któremu ujawniono kulisy programu PRISM – pozwalającemu na podsłuch i wgląd do rozmów Amerykanów i obywateli innych krajów oraz szpiegowanie głów państw, urzędników, itp. (np. Angeli Merkel).

5. Telegram

Na uwagę zasługuje także Telegram, który jeszcze do niedawna figurował razem z Signal na listach najbardziej bezpiecznych aplikacji. Sytuacja obróciła się o 180 stopni, kiedy wyszło na jaw, że zawiera ona błędy w kodowaniu – zapisuje na swoich serwerach wiadomości jako zwykły tekst! Aplikacja straciła także na wizerunku, gdy okazało się, że duża część jej użytkowników to członkowie nielegalnych grup.

Jak widzicie Vikingowie, Wasze rozmowy nie zawsze są dostępne wyłącznie dla wybranego przez Was współrozmówcy. Warto więc przeanalizować, czy aplikacje z których korzystamy odpowiednio dbają o nasze dane. To ważny wybór – nie kierujmy się przy tym już tylko wiedzą o tym, z jakich komunikatorów korzystają nasi znajomi, ale też dbajmy o bezpieczeństwo przekazywanych danych. Trend ten z pewnością będzie się nasilał, a wraz z aktualizacjami naszych aplikacji będą dokonywane kolejne ulepszenia pod tym kątem, warto jednak wiedzieć, kto w tej kwestii przoduje.

A Wy? Z jakich komunikatorów korzystacie?

Wasze komentarze: