Blog Mobile Vikings
Operator wirtualny, czyli jaki?

Operator wirtualny, czyli jaki?

Jeśli mówimy o czymś co jest wirtualne, to zwyczajowo mamy na myśli coś, co nie jest namacalne i oferuje tylko namiastkę tego co oferuje realny, właściwy odpowiednik. Drogą niezbyt wyszukanej dedukcji można wywnioskować, że wirtualność wiąże się z pewnymi ograniczeniami i w pewnym stopniu – wybrakowaniem. Czy to słuszna teza? Czy taka charakterystyka ma swoje odniesienie również do operatora komórkowego?

Nie będzie to na pewno rekordowe trzymanie w niepewności. Spekulacje ucinamy na samym początku i z całym przekonaniem możemy zaprzeczyć, aby wirtualność wiązała się z jakimikolwiek ograniczeniami. Mówimy jednak to w swoim imieniu, a mianowicie jako wirtualny operator komórkowy. 😊 Jesteśmy Mobile Vikings i z ręką na sercu i karcie SIM (ta, jak najbardziej realna!), możemy przyznać, że mimo funkcjonowania bez oficjalnych placówek i sieci dystrybucji w żadnym stopniu nie odbiegamy możliwościami od tych większych graczy na rynku. No dobrze, to jakie zalety ma ta wspomniana wirtualność?

Salony, a na co to komu?

Mając na uwadze fakt, że do pełni szczęścia i rozwinięcia żagli (tj. korzystania z naszych usług) wystarczy tylko przesyłka z kartą SIM – funkcjonowanie oficjalnych punktów dystrybucji wydaje się zbędnym balastem. Dodać należy do tego fakt, że w dobie pandemii koronawirusa – kontakt międzyludzki (w wymiarze twarzą w twarz) został mocno ograniczony na rzecz właśnie tego wirtualnego. U nas wszystkie rzeczy związane z przeniesieniem numeru załatwisz bezpiecznie online lub przez słuchawkę, bez konieczności wychylania nosa z domu. A jak koniecznie będziesz chciał nam przybić piątkę (lub cokolwiek co będzie legalne w aktualnym reżimie sanitarnym) to możesz odwiedzić nas we Wrocławiu. 🌉

Help Desk do rany przyłóż

Zresztą nawet nie musisz być w stolicy Dolnego Śląska, aby pomocna dłoń (i rzecz jasna zasięg) mogły Cię dosięgnąć. Bazujemy na infrastrukturze sieci Play, a nasz Help Desk na zdrowym rozsądku i naturalnym ładunku cierpliwości. Wszystko co mogłoby przysporzyć Ci problemów w komunikacji, przenoszeniu numeru, czy innych sprawach okołotechnicznych – na pewno zostanie potraktowane z troską przez nasz Help Desk. Nawet jeśli macie inny temat do przegadania – uderzajcie śmiało, gadatliwość też mamy wpisaną w DNA. 🧬

A co jak zwiniemy żagle?

Na rynku jesteśmy już od sześciu lat i na pewno nie zamierzamy zbaczać z kursu, który obraliśmy od czasu wyruszenia na burzliwe wody rynku telekomunikacji. 🚢 Od samego początku jesteśmy szczerzy (i czasami prostolinijni) w komunikacji z naszą załogą. Zgodnie ze słowami popularnego dziennikarza/prezydenta na obczyźnie: mówimy jak jest. A stan obecny prezentuje się następująco – skupiamy się na naszej załodze, jednocześnie sukcesywnie wydzierając kolejne numery z niewoli umów u naszych konkurentów. Całe pokłady romantyzmu!

Mały, ale niekoniecznie wariat

Racjonalność może nie jest naszym drugim imieniem, ale jako mniejszy operator z pewnością nie wyrzucamy szaleńczo mamony na reklamę i kolejnych celebrytów, którzy mieliby przekonać Was o słuszności wyboru właściwej sieci. Jeśli kogokolwiek mielibyśmy nazwać celebrytą (biorąc pod uwagę wysokość poczynionych inwestycji) to na pewno na pierwszy plan wysuwa się <🎶 ckliwa muzyka w tle 🎶> Viking/ViQueen – czyli nasz klient/użytkownik (słowem wyjaśnienia – niespecjalnie lubimy takie określenia, jednak dla jasności przywołujemy tu klasyczne pojęcia). Kluczem w decyzyjności jest tutaj społeczność, to ona decyduje o dalszym kierunku naszych działań – to ona nadaje ton i zwraca uwagę na czym aktualnie powinniśmy się skupić. 

No dobrze, czy macie jeszcze jakiekolwiek REALNE wątpliwości w temacie naszej wirtualności? 😊 Dajcie znać poniżej – postaramy się je wszystkie rozwiać!